Jak przeżyłam pierwsze kurs nurkowy?

Jak przeżyłam pierwsze kurs nurkowy?

Jako młodociana wysportowana dziewczyna zawsze marzyłam o nurkowaniu. Pewnego dnia a dokładniej na moje 10 urodziny dostałam voucher na nurkowanie próbne tak zwane Intro nurkowe w centrum nurkowym w naszym mieście. Troszkę się bałam ale chęć i ciekawość szybko pozwoliła zapomnieć o strachu. Nurkowanie próbne odbywało się na prywatnym basenie w ciepłej wodzie w instruktorem nurkowania . tak mnie wciągnęło że od razu chciałam zapisać się na podstawowy kurs nurkowania w tym centrum nurkowym. Po krótkiej rozmowie z rodzicami Mama z Tata zapisała mnie na podstawowy kurs nurkowania na który poszłam razem z siostrą . Kurs składał się z przeczytania ciekawej książki , oglądnięcia filmu oraz wykładów i prezentacji z podstawowego kursu nurkowego prowadzonych w centrum nurkowym przez naszego instruktora nurkowania z zajęć na basenie tak zwanych modułów basenowych na których ćwiczyliśmy różne ćwiczenia , następnie pojechaliśmy na wakacje do Egiptu a dokładnie na południe do Safagi aby ukończyć podstawowy kurs nurkowania , ponieważ warunkiem ukończenia podstawowego kursu nurkowego jest wykonanie minimum czterech nurkowań na wodzie otwartej. Po ukończeniu podstawowego kursu nurkowego w Egipcie postanowiliśmy razem z siostra zrobić kolejny zaawansowany kurs nurkowy Aowd . To było pięć nurkowań miedzy innymi nurkowanie głębokie, nurkowanie wrakowe, nurkowanie z doskonałej pływalności oraz nurkowanie nawigacyjne . Po tym wyjeździe byliśmy już nurkową rodziną tzn. Mój tata z Mama oraz my we dwoje z siostra. Teraz na każde wakacje już mogliśmy spędzać razem rodzinie nurkując. Kiedy zbliżały się wakacje to snuliśmy plany nurkowe gdzie teraz pojedziemy zobaczyć i podziwiać podwodny świat

Na ostatnich wakacjach byłam na przepięknej greckiej wyspie Rodos, oczywiście bez nurkowania z moja rodziną nie mogło się obejść. Jeszcze przed wylotem znaleźliśmy centrum nurkowe na wyspie, skontaktowaliśmy się z nimi, aby omówić szczegóły, w końcu było nas 6 osób do tej wyprawy! Jeden z członków bazy nurkowej odebrał nas z hotelu w dniu nurkowym i zawiózł nas do centrum nurkowego aby podpisać niezbędne papiery, i odebrać część sprzętu potrzebnego do nurkowania . Wszystkie nasze nurkowania zaczynaliśmy w Zatoce Świętego Pawła, znajduje się ona po wschodniej części wyspy, tuż nad zatoką górują pozostałości akropolu w Lindos.

Część z naszej 6-osobowej ekipy nurkowej mając ukończony kurs na suchy skafander Padi zdecydowała się nurkować w suchaczach, ale pianki nurkowe też były wystarczające do prawie 26 stopniowej wody!

Zrobiliśmy 6 nurkowań, każde inne lecz tak samo fascynujące, każde trwało około godziny. Podczas nurkowań nie przekraczaliśmy 30 metrów, więc kurs AOWD PADI był wystarczający podczas tej wyprawy. Niektóre zaczynaliśmy zaraz przy pomoście, a na część zawiozła nas łódka, żebyśmy nie tracili czasu na dopłynięcie. Wpływaliśmy do podwodnych jaskiń, gdzie były tysiące krewetek w ścianach, niekiedy przeciskaliśmy się pomiędzy wielkimi kamieniami oraz podziwialiśmy przepiękne rafy kolorowe oraz ławice małych ryb, spotkaliśmy też po drodze kilka skrzydlic.